Przez lata wmawiano nam prostą rzecz: jeśli masz prawidłową wagę, jesteś zdrowy. A jeśli ważysz za dużo – to na pewno masz problem. Brzmi logicznie, ale jest jeden kłopot: organizm nie czyta tabel BMI.
Nowe badania naukowców z Uniwersytetu w Göteborgu pokazują, że część osób może mieć poważne zaburzenia metaboliczne… mimo że ich masa ciała wygląda „idealnie”. I odwrotnie – ktoś z nadwagą może być metabolicznie w lepszym stanie niż ktoś szczupły.
Właśnie dlatego powstał nowy wskaźnik: MetBMI – czyli metaboliczny BMI. To może być przełom w ocenie ryzyka cukrzycy typu 2 i chorób związanych z metabolizmem.
BMI jest proste. I przez to bywa mylące
BMI oblicza się banalnie: masa ciała podzielona przez wzrost do kwadratu. Lekarze i dietetycy używają tego od dekad, bo jest szybkie i tanie.
Problem w tym, że BMI nie widzi najważniejszych rzeczy, np.:
- gdzie gromadzi się tłuszcz (brzuch vs biodra),
- czy jest go dużo wokół narządów (tłuszcz trzewny),
- jak działa wątroba,
- jak wygląda gospodarka cukrowa,
- czy organizm ma stan zapalny,
- jak działa mikrobiom jelitowy,
- jak działa metabolizm na poziomie komórkowym.
W praktyce oznacza to jedno: dwie osoby z tym samym BMI mogą mieć zupełnie różne ryzyko chorób.
MetBMI – czyli BMI, które „widzi” metabolizm
MetBMI to wskaźnik, który nie patrzy tylko na wagę i wzrost.
Badacze opracowali algorytm, który bierze pod uwagę markery biologiczne z krwi – przede wszystkim tzw. metabolity, czyli cząsteczki powstające w trakcie przemian metabolicznych.
To ważne, bo metabolity pokazują realny stan organizmu, m.in.:
- jak działa przemiana cukru i tłuszczu,
- czy jest stres metaboliczny,
- czy występuje stan zapalny,
- jak zachowuje się tkanka tłuszczowa,
- jaki wpływ ma mikrobiom jelitowy.
Krótko mówiąc: MetBMI próbuje odpowiedzieć na pytanie:
„Jak bardzo zdrowy jest Twój metabolizm – niezależnie od wagi?”
Najważniejszy wniosek: można mieć „normalną wagę” i chory metabolizm
To jest sedno.
Endokrynolog Rima Chakaroun podkreśla, że MetBMI potrafi wykryć:
„ukryte zaburzenie metaboliczne, które nie zawsze jest widoczne na wadze”.
Czyli możesz:
- wyglądać szczupło,
- mieć prawidłowe BMI,
- a jednocześnie mieć wysokie ryzyko cukrzycy typu 2 albo zespołu metabolicznego.
I to dokładnie jest ta grupa ludzi, którą klasyczne BMI często „przepuszcza” bez ostrzeżenia.
Wyniki są konkretne: nawet 5 razy większe ryzyko
Naukowcy opracowali MetBMI na podstawie danych:
- 1408 osób (krew + dane zdrowotne)
- potem testowali algorytm na kolejnej grupie 466 osób
I co się okazało?
Osoby, które miały MetBMI wyższe niż wynikałoby z ich masy ciała, miały:
- 2,6 razy większe ryzyko cukrzycy typu 2
- oraz aż 5 razy większe ryzyko zespołu metabolicznego
To nie jest kosmetyczna różnica. To przepaść.
Mikrobiom jelitowy też miesza w MetBMI
I tu robi się jeszcze ciekawiej.
Badanie pokazało mocny związek między MetBMI a jelitami. Osoby z wysokim MetBMI miały:
- mniejszą różnorodność bakterii jelitowych
- mniej mikroorganizmów, które potrafią rozkładać błonnik
Czyli: jeśli Twój mikrobiom działa słabo, metabolizm też może działać słabo – niezależnie od tego, ile ważysz.
Badacz Fredrik Bäckhed nazywa to wręcz „pokrętłem metabolicznym” – bo metabolity są modulowane lub wytwarzane przez bakterie jelitowe.
To daje ważną nadzieję: skoro mikrobiom reaguje na styl życia, to być może:
- dieta,
- ruch,
- poprawa jakości jedzenia
mogą poprawiać metabolizm nawet bez wielkich zmian w masie ciała.
Ciekawy wynik: MetBMI wpływa nawet na efekty operacji bariatrycznej
W dodatkowej analizie na grupie 75 pacjentów po operacji bariatrycznej, wyszło coś mocnego:
osoby z wyższym MetBMI chudły mniej po operacji
To bardzo praktyczny sygnał, że:
metabolizm może decydować o tym, jak organizm reaguje na leczenie odchudzające.
Czyli nie każdy chudnie tak samo nie dlatego, że „nie ma silnej woli”, tylko dlatego, że jego metabolizm działa inaczej.
Co to może zmienić w medycynie?
Na razie MetBMI nie jest standardem w przychodniach. Naukowcy podkreślają, że potrzebne są dalsze badania i walidacje kliniczne.
Ale jeśli ten kierunek się potwierdzi, konsekwencje będą ogromne:
- mniej błędnej oceny ryzyka („szczupły = zdrowy”)
- szybsze wykrywanie osób zagrożonych cukrzycą
- bardziej spersonalizowana profilaktyka
- lepsze dobieranie terapii i leczenia
- bardziej uczciwe podejście do pacjentów (bez oceniania po wadze)
Najprostsze podsumowanie
BMI to linijka.
MetBMI to badanie, które sprawdza, czy „silnik” działa dobrze.
I to jest prawdziwy kierunek XXI wieku: nie oceniać zdrowia po wyglądzie, tylko po biologii.
Badania opublikowano w czasopiśmie Nature Medicine .
