Naukowcy wracają do archiwów sondy Cassini i… znajdują coś, czego wcześniej nie widzieli. W świeżo wyrzuconych cząstkach lodu z pióropuszy Enceladusa – lodowego księżyca Saturna – zidentyfikowano nowe, złożone cząsteczki organiczne. To najmocniejsza jak dotąd wskazówka, że pod kilometrami lodu działa chemia podobna do tej, która na Ziemi napędza ekosystemy wokół głębinowych kominów hydrotermalnych. Badanie ukazało się w Nature Astronomy i opiera się na najszybszym przelocie Cassiniego przez pióropusz w 2008 r. (tzw. E5, ok. 17,7 km/s).
Dlaczego właśnie Enceladus?
Enceladus ma globalny ocean ukryty pod grubą pokrywą lodu. Przez pęknięcia w skorupie tryskają pióropusze wody i lodu, które Cassini wiele razy przecinała, pobierając próbki „prosto z gejzera”. Te dane, zebrane przez detektor Cosmic Dust Analyzer (CDA), pozwalają „zajrzeć” w skład oceanicznej zupy bez wiercenia w lodzie.
Co dokładnie znaleziono?
Klucz tkwi w tym, jakie ziarna lodu trafiły do instrumentów. Nowa analiza skupiła się na cząstkach, które zostały wyrzucone z oceanu zaledwie kilka minut przed pomiarem podczas rekordowo szybkiego przelotu E5. Dzięki temu sygnał chemiczny nie był „zmyty” przez promieniowanie i pogodę kosmiczną, jak w starszym materiale z pierścienia E. W widmach tych świeżych ziaren zidentyfikowano liczne związki organiczne – w tym klasy po raz pierwszy raportowane w takim kontekście. To m.in. związki aromatyczne oraz grupy funkcjonalne typowe dla złożonej chemii prebiotycznej.
Podpis hydrotermalnych kominów
Zestaw wykrytych cząsteczek najlepiej tłumaczy środowisko, w którym gorąca woda reaguje ze skałami – czyli kominy hydrotermalne na dnie oceanu. Na Ziemi właśnie tam kwitnie życie bez słońca: energię daje chemia, nie światło. Analogiczna interpretacja dla Enceladusa zyskuje poparcie w najnowszej pracy i w szerszym kontekście wcześniejszych odkryć Cassiniego. Innymi słowy: jeśli gdzieś w Układzie Słonecznym są „kuchnie” do gotowania składników życia, to jedna z nich działa pod lodem Enceladusa.
Enceladus a „składniki życia”
W archiwach Cassiniego już wcześniej namierzono elementy układanki: wodór (źródło energii dla mikroorganizmów chemotroficznych), sole oraz – co przełomowe – fosfor w formie fosforanów, wykryty w 2023 r. To pięć z sześciu pierwiastków CHNOPS, które uznaje się za bazę biochemii; kwestia siarki pozostaje bardziej otwarta. Nowe wyniki nie ogłaszają odkrycia życia – są abiotyczne – pokazują jednak, że ocean Enceladusa dostarcza bogatej „chemii wejściowej”, z której na Ziemi natura potrafiła już kiedyś zrobić coś żywego.
Co dalej?
Naukowcy podkreślają, że mówimy o zamieszkiwalności, nie o zamieszkaniu. Ale gdy archiwalne dane – i lepsze metody analizy – konsekwentnie wskazują na świeże, oceaniczne pochodzenie złożonych związków, argument za misją „smakującą” pióropusze z nowymi instrumentami robi się naprawdę mocny. Zainteresowanie badaniami Enceladusa rośnie również poza NASA i ESA.
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie Nature Astronomy .
