Gaia ujawnia ruch: widok kinematycznej fali w Drodze MlecznejZmarszczki galaktyki: pionowe drgania dysku Drogi Mlecznej

Astronomowie, analizując najnowsze dane z misji Gaia i katalogi gwiazd pulsujących, odkryli w zewnętrznych rejonach dysku Drogi Mlecznej ogromną falę rozchodzącą się na zewnątrz. To nie jest kosmetyczne drgnięcie — to globalne „pofałdowanie” całego dysku, które zdradza burzliwą przeszłość naszej galaktyki. Innymi słowy: Droga Mleczna żyje, oddycha i… faluje.

Co dokładnie wykryto?

Zespół badaczy przeanalizował pionowe ruchy dwóch młodych populacji gwiazd:

  • ok. 17 tys. młodych olbrzymów (do ~23 tys. lat świetlnych od Słońca),
  • ok. 3,4 tys. cefeid (do ~49 tys. lat świetlnych).

W obu próbkach pojawił się ten sam wzór: naprzemienne „garby i doliny” prędkości pionowej, jak zmarszczki na powierzchni wody. Co więcej, amplituda rośnie im dalej od środka galaktyki — dokładnie tak, jak oczekiwalibyśmy dla fali rozchodzącej się przez dysk.

Skąd ta fala?

Źródło nie jest jeszcze przesądzone, ale główne hipotezy są dwie:

  1. Przelot i zderzenia satelity — najczęściej podejrzewa się karłowatą galaktykę w Strzelcu, która wielokrotnie przecinała dysk Drogi Mlecznej, wzbudzając w nim „zmarszczki”.
  2. Powiązanie z innymi strukturami falowymi — np. z falą Radcliffe’a, długim włóknem gazowo-gwiazdowym biegnącym wzdłuż jednego z ramion spiralnych. To jednak mniejsza, lokalna struktura i w innej części dysku, więc związek może być luźny lub żaden.

Młode gwiazdy mówią, co robił gaz

Wzór wykryto w młodych populacjach. To ważne: młode gwiazdy „dziedziczą” ruchy gazu, z którego powstały. Jeżeli gaz dysku falował w górę i w dół, świeżo urodzone w nim gwiazdy zachowują ten ślad w swoich prędkościach. Dzięki temu możemy cofnąć się w czasie i zobaczyć echo dawnego zaburzenia.

Czego to nas uczy o Drodze Mlecznej?

  • Galaktyka jest dynamiczna. Dysk nie jest płaski i spokojny; jest wygięty, pofałdowany i nadal reaguje na dawne „kopnięcia” grawitacyjne.
  • Historia akrecji trwa. Ślady zderzeń i przejść mniejszych galaktyk są zapisane w kinematyce gwiazd — Gaia pozwala je czytać jak kronikę.
  • Modele będą ostrzejsze. Mapy pionowych prędkości w skali połowy dysku umożliwiają testowanie symulacji galaktyk z realizmami zderzeń i przelotów satelitów.

Co dalej?

Na horyzoncie jest Gaia DR4 (grudzień 2026) — znacznie większy, dokładniejszy zestaw danych. Zespół planuje ponowną analizę już z pełniejszą próbą i lepszą precyzją, by namierzyć źródło fali i określić, kiedy i jak silnie „uderzyło”. Im więcej punktów pomiarowych, tym łatwiej odtworzyć historię wstrząsów Dysku.

Najważniejsze wnioski (w pigułce)

  • W zewnętrznym dysku Drogi Mlecznej rozchodzi się kolosalna fala pionowa.
  • Wykryto ją w młodych olbrzymach i cefeidach — obie populacje pokazują spójny, falisty wzór prędkości.
  • Najbardziej prawdopodobną przyczyną jest oddziaływanie satelity (np. galaktyki karłowatej w Strzelcu), które „zmarszczyło” dysk niczym kamień wrzucony do stawu.
  • Wynik potwierdza, że Droga Mleczna jest dynamiczna, a jej dysk pamięta dawne zaburzenia.
  • Gaia DR4 pomoże doprecyzować źródło i historię fali.

Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie Astronomy & Astrophysics .

Udostępnij