Największe do tej pory badanie genetyczne dotyczące używania marihuany wskazuje na dwa ważne fragmenty DNA, które mogą subtelnie zwiększać skłonność do spróbowania konopi i częstszego ich używania. Analiza 131 895 pełnych genomów, przeprowadzona przez zespół z UC San Diego, Western University i 23andMe, ukazała się 13 października 2025 r. w Molecular Psychiatry. Jej autorzy pokazują też powiązania tych wariantów z ponad setką cech zdrowia psychicznego, poznawczych i fizycznych.
Co dokładnie odkryto
- CADM2 (Cell Adhesion Molecule 2) – gen biorący udział w „okablowaniu” połączeń nerwowych – wiąże się zarówno z tym, czy kiedykolwiek użyliśmy marihuany w życiu, jak i z częstotliwością używania. To wzmacnia wcześniejsze przesłanki, że CADM2 ma szeroki związek z zachowaniami ryzykownymi i impulsywnością.
- GRM3 (metabotropowy receptor glutaminianu 3) – gen istotny dla komunikacji neuronów i plastyczności mózgu – po raz pierwszy został jednoznacznie powiązany z samym faktem użycia marihuany w ciągu życia. Wcześniej łączono go m.in. ze schizofrenią i chorobą afektywną dwubiegunową.
- Analiza „drugiego rzutu” ujawniła dodatkowe 40 genów związanych z użyciem w ciągu życia i 4 geny skorelowane z częstotliwością używania. Łącznie daje to szeroką mapę biologicznych „drobnych pchnięć” zamiast jednego decydującego przełącznika.
Jak duży jest wpływ genów? Krótko: umiarkowany
Badacze szacują, że genetyka tłumaczy nieco poniżej 13% zróżnicowania w tym, czy ktoś kiedykolwiek użył marihuany, oraz około 6% zróżnicowania częstotliwości jej używania. Reszta to środowisko, styl życia i okoliczności. DNA nie jest wyrokiem – to tylko lekki „wiatr w plecy” albo „przeciwny podmuch”.
Co łączy marihuanę z innymi aspektami zdrowia
Wzorce genetyczne związane z używaniem marihuany pokrywają się z ponad 100 innymi cechami – od zdrowia psychicznego (m.in. lęk, depresja, ADHD, schizofrenia) przez funkcje poznawcze (np. kontrola wykonawcza, skłonność do ryzyka), po zdrowie fizyczne (cukrzyca, przewlekły ból, choroba wieńcowa). To nie znaczy, że marihuana „powoduje” te problemy – wspólne mogą być biologiczne ścieżki podatności.
Dlaczego to ważne
- Wczesna identyfikacja ryzyka. Poznanie genetycznych „zapalników” zachowań poprzedzających zaburzenie używania konopi może pomóc celować w prewencję i interwencje zanim rozwinie się problem.
- Kierunki dla przyszłych terapii. Mapa genów wskazuje potencjalne cele biologiczne – to pierwszy krok do opracowania skuteczniejszych metod leczenia, których dziś brakuje.
Zastrzeżenia, o których warto pamiętać
- Samoopis i dobór próby. Dane o używaniu konopi pochodzą z ankiet 23andMe; uczestnicy to w większości osoby pochodzenia europejskiego, co ogranicza przenoszalność wyników na inne populacje.
- Korelacja ≠ przyczynowość. To, że wariant genetyczny współwystępuje z cechą, nie oznacza, że ją powoduje; potrzebne są badania funkcjonalne (ekspresja genów, biologia komórkowa), aby zrozumieć mechanizm.
Co z tego dla czytelnika
Jeśli w rodzinie częściej pojawiają się uzależnienia lub zaburzenia nastroju, genetyka może lekko podbijać ryzyko eksperymentowania i częstszego używania. Ostatecznie jednak największą różnicę robią wybory, dostępność substancji, wsparcie społeczne i zdrowie psychiczne. Innymi słowy: geny ustawiają scenę, ale to środowisko reżyseruje spektakl.
Badania opublikowano w czasopiśmie Molecular Psychiatry .
